Bisior

 
 
 

Myśli

Perpetum debile

Gorzki smak niedoboru snu, niedobór jak niedobór, podkreśla jedynie delikatnym różem głębie mojej wątroby, lecz cóż ponad to, otóż raczej nic, raczej to jednak o ułamek mniej niż zdecydowanie, więc i moje raczej charakteryzowało się błahostką całą rzecz zmieniającą - czy głupota przechodzi z czasem, czy da radę nazwać to wynikiem dorosłości lub obojętności na absurd świata. Absurd, jakże absurdalne ro słowo, a jednak użyte w tej stety lub nie dość konwencjonalnej formie i semantyce. Jednak cały czas próbuję wmówić sobie, że jest to jednak pewien sposób wyrażenia siebie w przeciwieństwie do dość jasnego i jakże normalnego wzorca ukazanego przez świata w pięknej odsłonie życia zwanej myśleniem. Jednocześnie cały czas próbuje się przebić na światło dzienne dość oczywista "wiecznodebilność".